Ogromna paczka nowości od Bell Hypoallergenic

poniedziałek, lipca 22, 2019
Kosmetyki bell z linii podstawowej i linii hipoalergicznej towarzyszą mi niemal przy każdym makijażu. Mam też kilka ulubieńców takich jak bronzer, który sięga denka czy pomadki matowe w kredce, które noszę codziennie. Ostatnio gdy kurier przywiózł paczkę to byłam pewna, że to całkiem co innego, ale jakie było moje zdziwienie gdy w środku ujrzałam masę kosmetyków? Od razu byłam pewna, że to bell bo tylko oni robi mi takie niespodzianki z rana.



Dzisiaj przychodzę tylko z zawartością paczki. Recenzja zapewne pojawi się za jakiś czas gdy dobrze przetestuję kosmetyki i będę miała o nic wyrobione zdanie. Recenzję będą podzielone najprawdopodobniej na dwie części - makijaż oczu, brwi, ust oraz makijaż twarzy. No to co, zaczynamy?



Bell hypoallergenic podkład perfect skin w dwóch odcieniach 01 Warm Beige oraz 03 Vanilla. Udoskonalający podkład w opakowaniu z pipetką. Przypomina mi wcześniejszą wersję nude liquid powder, którą uwielbiałam za krycie. Zobaczymy czy jest również taki dobry.


Bell hypoallergenic full cover w odcieniu 04 golden honey. Niestety odcień na mnie jest za ciemny, więc przetestuje go moja siostra. Jeżeli jej się sprawdzi to chętnie sięgnę po jaśniejszy odcień, gdyż lubię kryjące podkłady.


Bell hypoallergenic soft cream korektor w słoiczku w odcieniach 01 light peach praz 03 yellow beige. Jeżeli chodzi o mnie to zdecydowanie przetestuję numerek 3, gdyż wpada w żółte tony, a numerek 1 wpada niestety w różowe. Takich form raczej nie mam okazji używać na co dzień, ale może akurat się sprawdzi.


Bell hypoallergenic fresh matt puder matujący do twarzy w odcieniach 01 tanned oraz 02 desert sand. Matowe wykończenie to zdecydowanie moje ulubione, więc chętnie go sobie przetestuję. Do tego desing pudełeczka jako lusterka bardzo mnie urzekł.


Róż do policzków fresh blush w odcieniu 01 golden peach oraz 02 frozen rose. Przyznam się bez bicia, że róży w swojej kolekcji mam aż dwa, ale nie używam. Nie umiem się przekonać do różu, ale zrobię kolejne podejście z tymi produktami bo odcienie są na prawdę śliczne.


Rozświetlacz do twarzy i ciała fresh glow w odcieniu 01 on the moon. Przepiękny rozświetlacz, który opalizuje w różowo-fioletowe tony. Nie jest on raczej do dziennych makijaży, ale przy artystycznym sprawdzi się świetnie.



Paletka trzech rozświetlaczy + bronzer highlight & bronze kit. Jest to chyba ulubiony kosmetyk z tej całej paczki. Po pierwszym użyciu wiedziałam, że ten produkt będzie gościł u mnie przy każdym makijażu. Rozświetlacze dają super tafle, a bronzer jak na razie jest za jasny, ale w zimie na pewno będę go używała.


Potrójne cienie do powiek eyeshadow set w odcieniu 02 firestone, 04 water flow oraz 06 savanna. Świetna opcja jeżeli chodzi o wyjazdy. Korzystając z trzech cieni możemy fajnie podkreślić oko bez konieczności brania większej palety. Kocham brązy, więc kolorki jak najbardziej trafne.


Kredka do brwi precise brown pencil w odcieniu 01 oraz 03. Jeżeli chodzi o brwi to raczej sięgam po pomady, ale z chęcią pokombinuje z brwiami przy użyciu kredki. 01 jest dla mnie zdecydowanie za jasna, na pewno znajdzie nową właścicielkę, ale już 03 jest odcieniem dla mnie idealnym. Jestem ciekawa.



Kredka podnosząca brwi brow lifting pencil w odcieniu 01 corrector oraz 02 highlighter. Produkt z numerkiem 01 to nic innego jak korektor, dzięki któremu możemy dokładniej wyrysować i wyczyścić okolice brwi, a 02 to rozświetlacz pod łuk brwiowy. Bardzo ciekawa jestem obu odcieni.


Nawilżająca pomadka do ust melting moisture lipstick w odcieniu 001 soft cream, 003 rose wood oraz raspberry. Nawilżająca formuła w pomadkach ostatnio mi się spodobała, a kolorki są boskie, wiec chętnie je przetestuję. Zapowiadają się super.


Kremowo-matowa pomadka mat&nudes velvet lipstick w odcieniu 001 smoked rose oraz smell of wood. Brązy to moje kolory jeżeli chodzi o oczy jak i o usta, a formuła wydaje się być ciekawa. Jak się sprawdzą to będę je namiętnie używać.


Nude błyszczyki do ust super nude gloss w odcieniu 02 smoked rose, 04 strips of wood oraz 06 misty apricot. Za błyszczykami nigdy nie przepadałam, ale czas to zmienić bo kolory są bardzo ładne.


Brokatowy top coat lip topper w odcieniu 02 desert dust oraz 03 desert rose. Kilka brokatowych top coatów mam w swojej kolekcji ale takich kolorków już nie. Czasami mam ochotę na troszkę szaleństwa na ustach.

Cała paczka okazała się strzałem w dziesiątkę. Każdy produkt jest dla mnie nowością i z przyjemnością sobie przetestuję te produkty pod kontem trwałości czy jakości. Najbardziej przypadła mi do gustu paletka z rozświetlaczami i bronzerem. Co do podkładów to mam mieszane uczucia ale gdy już wyrobie sobie o nich zdanie to na pewno pojawi się post.

Wiele moich czytelników jest z okolic śląska. Sama mam tam rodzinę. Jest to przepiękny rejon, blisko gór, Zakopanego czy Krakowa. Myślę, że kiedyś chciałabym tam zamieszkać. Może ktoś akurat szuka mieszkania w sosnowcu na sprzedaż ? Jeżeli jesteś wymagająca osobą jeżeli chodzi o mieszkania to właśnie coś dla Ciebie.



7 komentarzy:

  1. Ciekawa jestem tego podkładu full cover :)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetna paka kosmetyków
    miłego testowania
    lubię tę markę

    OdpowiedzUsuń
  3. super nowości, przyjemnych testów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dawno nic od nich nie miałam... cudna paczka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiele ciekawych kosmetyków :) Przyjemnych testów :)

    OdpowiedzUsuń
  6. WOW..ale fajną przesyłkę dostałaś :) Tyle kolorówkowycyh cudowności :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajna paczka :). Najbardziej ciekawią mnie pomadki :P

    OdpowiedzUsuń

Dodając komentarz na blogu oznacza, że wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych

Obsługiwane przez usługę Blogger.