Recenzja książki: Mia Słowik - Jak zostałam peruwiańską żoną

środa, stycznia 01, 2020

Jest to moja pierwsza przygoda z książką autorki Mia Słowik, której kompletnie nie kojarzę, ale lubię poznawać coraz to nowszych autorów. Jest to literatura faktu, a takiej jeszcze nie czytałam, więc tym bardziej byłam ciekawa. A wy jesteście ciekawi czy polubiłam się z książką o tytule "Jak zostałam peruwiańską żoną"?

Mia to główna bohaterka książki. Ma ona wiele zainteresowań między innymi joga czy filozofia, ale ona sama uważa siebie za niedorajdę życiową. W pewnym momencie dzięki namowie Mirelli - terapeutki, postanawia wyruszyć w podróż życia po Ameryce Południowej. Czy tam zacznie od nowa lepsze życie u boku męża?


Coś co urzekło mnie w tej książce to różnorodność i dynamika akcji. Uwielbiam czytać jak bohater wyrusza w podróż i czeka na niego wiele wyzwań i przygód. W tym przypadku Mia miała momentami ciężko, bez pieniędzy, bez dachu nad głową, podróż autostopem. No bo kto normalnie musi walczyć o każdy dzień? W książce znajdziemy wiele ciekawych ludzi, na których się natknęła, wiele odrębnych kultur czy zakątków. Dzięki niej poznajemy inny kontynent, z całkiem innej strony. Ta książka jest również pełna humoru i niezwykłej historii zwykłej bohaterki, która zwiedziła i zobaczyła wiele. Na pewno spodoba się osobom kochającym podróże. 


1 komentarz:

  1. Nie moje klimaty, z książek w ostatnim czasie tylko kryminały i fantasy mi podchodzą :)

    OdpowiedzUsuń

Dodając komentarz na blogu oznacza, że wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych

Obsługiwane przez usługę Blogger.