Bite Away: Produkt na walkę z owadami

środa, sierpnia 19, 2020

 Lato powoli się kończy, dzisiejsza pogoda to jakieś nieporozumienie. Dopiero do mnie dociera, że jesień za pasem. Lubię każdą porę roku ale najmniej właśnie jesień. Przytłacza mnie, że dni są takie krótkie, noce długie i zimno na zewnątrz. Lato ma w sobie wiele uroków. Kiedy z rana budzi mnie słońce to chce się żyć. Mimo wielu pozytywów lato ma jedną swoją wadę - komary, osy, pszczoły i inne wredne stworzonka latające przez całe wakacje. Mieszkając na wsi jest to nieuniknione. Ponad miesiąc temu wybrałam się z chłopakiem na grzyby. Komary tak mnie zgryzły, że moje nogi były całe w bąblach, czerwone. Kilka dni później użądliła mnie osa i miałam kostkę jak bania i bolało mnie przy chodzeniu. Niedawno odkryliśmy gniazdo os tuż przy wejściu do altany. Bez ukąszenia się nie obyło. Na szczęście kilka dni temu odezwała się do mnie przemiła pani i oznajmiła mi, że dostałam się do kampanii testowania produktu na ukąszenia i użądlenia. Ucieszyłam się, ale jak to ja źle przeczytałam i byłam pewna, że to będzie jakiś spray czy maść. Staram się nie używać takich chemikaliów na sobie, ale pewnie bym używała bo mam dość podrapanych nóg. Okazało się, że jest to urządzenie, które wyglądem przypomina trochę długopis. Od razu po przeczytaniu instrukcji wzięłam się za testowanie. Codziennie musi mnie coś ugryźć, więc nie czekałam na to długo. 

Produkt przyszedł mi w opakowaniu, na którym od razu widzimy do czego służy, co producent nam obiecuje i inne niezbędne informację. W środku znajdujemy instrukcję jak używać produktu i sam produkt. Tam jak wcześniej pisałam wielkością i wyglądem przypomina długopis. Jest on wykonany z grubego plastiku. Kolorystyka to przeważająca biel i turkusowe detale. Z drugiej strony ma niewielką ceramiczną powierzchnię, która nagrzewa się do temperatury 51 stopni Celsjusza.

Produkt zasilany jest na dwie baterie AA, które dołączone są w zestawie. Produkt nie jest ciężki w obsłudze. Z przodu mamy dwa guziczki, czyli dwa programy - lewy to 3 sekundy a prawy to 6 sekund. Gdy wybierzemy dany program zaświeci się dioda LED, a wyłączy się wtedy gdy produkt osiągnie prawidłową temperaturę. Wtedy przykładamy produkt do miejsca ukąszenia i czekamy 3 lub 6 sekund aż usłyszymy dźwięk i gotowe. Szczerze produkt na prawdę działa, aż jestem pełna podziwu. Przetestowałam już na niewielkich ukąszeniach komarów, większych gdy bardzo mocno mnie swędziało i nawet po użądleniu osy. Efekt był taki sam, czyli zdecydowanie zmniejszony ból, dzięki czemu nie drapiemy się bez przerwy i za jakiś czas obrzęk sam znika. 

Jest to zdecydowanie lepsza alternatywa dla wszelakich maści, które w składzie mają dużo chemii, a jak wiemy nie jest to bezpieczne dla naszej skóry. Tutaj tej chemii nie ma. Za to mamy hipertermie, czyli zastosowanie ciepła na ukąszenia. Jest to bezpieczne, wygodne i bezbolesne. Czuje pieczenie, ale jest to krótkie i na pewno lepsze niżeli byśmy mieli chodzić w swędzących bąblach czy obrzękach. Do tego produkt jest bardzo mały i zmieści się nam do torebki, dzięki czemu możemy go spokojnie wszędzie ze sobą zabrać. Gdybym wcześniej dostała ten produkt to nie chodziłabym z opuchlizną kilka dni, ani nie nosiła długiej sukienki, bo nogi strach było pokazać.

Podsumowując z czystym sumieniem polecam ten produkt. Kilka osób też go testowało razem ze mną i mają te same spostrzeżenia. Myślę, że warto przeznaczyć pieniążki na coś co nie wpływa negatywnie na nasze zdrowie, a pomaga nam przy tak istotnym problemie z jakim wzmagamy się co lato. Mam nadzieję, że produkt sprawdzi się każdemu i w niedalekiej przyszłości stanie się produktem, który każdy będzie miał w swoim domu. A jeżeli Ty chcesz poznać ten produkt to zapraszam na zakupy Bite Away na stronie https://ulgawukaszeniach.pl/. A ja dziękuję za możliwość przetestowania i polecenia produktu z czystym sumieniem. Śledźcie moje instagrama Nowosadzik bo tam na dniach postaram się pokazać na instastory jak produkt pomaga mi w walce z owadami. Zachęcam jeszcze raz do zapoznania się z tym urządzeniem. 

Jestem ciekawa co Wy sądzicie o Bite Away? A może już znacie ten produkt i macie swoje odczucia. Zapraszam do dyskusji w komentarzach. Miłej środy!

7 komentarzy:

Dodając komentarz na blogu oznacza, że wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych

Obsługiwane przez usługę Blogger.